| Monika Olejnik: Goœciem Radia ZET jest Lech
Kaczyñski, prezydent
Warszawy, kandydat do urzêdu prezydenta. Wita Monika Olejnik,
dzieñ dobry.
Lech Kaczyñski: Dzieñ dobry.
Monika Olejnik: Panie prezydencie, jak pan sobie myœli,
jak siê musia³ czuæ Donald Tusk t³umacz¹c
siê na oczach milionów telewidzów z
przesz³oœci swojego dziadka?
Lech Kaczyñski: Wie pani, Donald Tusk tutaj sam
sobie jest winien, bo ta sprawa zosta³a niejako rozrobiona przez
media po wyst¹pieniu sztabu Donalda Tuska.
Monika Olejnik: No ja myœlê, ¿e
osob¹, która jednak jest czarnym bohaterem tej sytuacji
jest jednak Jacek Kurski.
Lech Kaczyñski: Proszê pani¹, Jacek
Kurski zosta³ ukarany, wypowiedzia³ siê w marginesowym
piœmie, natomiast sztab Donalda Tuska siê min¹³ z
prawd¹. Taka jest tutaj rzeczywistoœæ.
Monika Olejnik: W czym siê min¹³ z
prawda, panie prezydencie?
Lech Kaczyñski: By³y zdecydowane
stwierdzenia, ¿e dziadek pana Tuska nie by³ w Wehrmachcie.
Tutaj jest sytuacja tego rodzaju, ¿e jak siê potr¹ci
cz³owieka kulturalnego na ulicy, niechc¹cy, zupe³nie
niechc¹cy i siê przeprosi, to sprawa jest zamkniêta, a
jak siê innego ni¿ kulturalnego potraci, to on wszczyna
awanturê. Ja nie kryjê, ¿e dziêki niefortunnej
wypowiedzi takie potr¹cenie nast¹pi³o. Myœmy natychmiast
przeprosili i wyci¹gnêli konsekwencje. Teraz ja
s³yszê, po przeprosinach, najpierw mnie Donald Tusk –
wprawdzie wœród innych, niezmiernie zdawkowo - ale przeprasza, a
po kilkunastu godzinach ja s³yszê ¿¹danie,
które wykracza ju¿ poza wszelkie normy, ¿e ja mam
przepraszaæ. Ciekawe za co?
Monika Olejnik: No, myœlê, ¿e za swojego
cz³owieka, czyli Jacka Kurskiego, bo jednak – panie prezydencie –
chc¹c, nie chc¹c – to Jacek Kurski rozpocz¹³
ca³¹ aferê. To Jacek Kurski powiedzia³, ¿e
dziadek Donalda Tuska zg³osi³ siê na ochotnika do
Wehrmachtu, co i tak samo w sobie jest bzdur¹.
Lech Kaczyñski: Nie powiedzia³ Jacek
Kurski, ¿e siê zg³osi³, tylko, ¿e s¹
tego rodzaju informacje. To jest zupe³nie inna sprawa. Zosta³
za to ukarany, zrobi³ to w ca³kowicie marginesowym
czasopiœmie, a nastêpnego dnia us³yszeliœmy atak, niezwykle
ostry, ze strony sztabu, bo obieg tego pisma, którego nazwy
nawet nie chcê wymieniaæ, to jest obieg, jak
s¹dzê, dotycz¹cy promilów dos³ownie...
Monika Olejnik: Nie, to jest pismo, które ma
nak³ad 250 tys. egzemplarzy, bodaj¿e.
Lech Kaczyñski: No, ale jakie czytelnictwo? Ja
siê pyta³em wœród moich znajomych, kto czyta to pismo
i w³aœciwie nikt go nie czyta. To jest sprawa pierwsza. Sprawa
druga, nie by³o tam takiego stwierdzenia. Po trzecie, jakie
by³y konsekwencje wobec Jacka Kurskiego, to wszyscy wiemy. Po
czwarte, to nastêpnego dnia zacz¹³ siê straszliwy
atak ze strony sztabu na mnie, nie na Jacka Kurskiego, chocia¿ –
chcia³em to jeszcze raz, uroczyœcie oœwiadczyæ, mogê
to oœwiadczyæ pod wszystkimi sankcjami – absolutnie o tym
wywiadzie nic nie wiedzia³em, nic nie wiedzia³em o dziadkach
pana Donalda Tuska. Dzisiaj ja s³yszê, ¿e mam Donalda
Tuska przepraszaæ. Przepraszam, oni jasno stwierdzili, ¿e
dziadek Donalda Tuska, pan Józef Tusk nie by³ w
Wehrmachcie, a by³.
Monika Olejnik: No by³, ale okazuje siê,
¿e uciek³ z Wehrmachtu, by³ trzy miesi¹ce, nie
wiadomo jak to siê zdarzy³o, ale...
Lech Kaczyñski: No w³aœnie, nie wiadomo jak
siê zdarzy³o, ja bym proponowa³ t¹ sprawê
zamkn¹æ.
Monika Olejnik: Ale, panie prezydencie, oczywiœcie
sprawê mo¿na zamkn¹æ, tylko ja panu przeczytam
co pisze niemiecki korespondent, Konrad Schuller oceni³,
¿e: “zarzut pod adresem dziadka trafi³ Tuska w "najczulsze
miejsce", gdy¿ jego prawicowo-narodowy rywal Lech
Kaczyñski wykorzystuje, pos³uguj¹c siê
bojow¹ retoryk¹, historycznie umotywowany strach przed
Niemcami. Tusk, który nastawiony jest kompromisowo, musi
uwa¿aæ, by nie zostaæ uznanym za
Pó³-Niemca".
Lech Kaczyñski: Bardzo charakterystyczne,
¿e pani prasê niemieck¹ tutaj cytuje.
Monika Olejnik: Bo sprawa dotyczy...
Lech Kaczyñski: Nie, proszê pani¹, bo
prasa niemiecka niezwykle ostro atakuje mnie. Ja wielokrotnie
mówi³em, ¿e zale¿y mi na dobrych stosunkach z
Niemcami, tylko te stosunki nie mog¹ byæ na zasadzie
rokowañ z pani¹ Steinbach albo z Powiernictwem Pruskim,
podwa¿ania w³asnoœci na ziemiach pó³nocnych i
zachodnich, a to w dalszym ci¹gu Polsce grozi, czy budowy Centrum
Wypêdzonych i tworzenia tego rodzaju sytuacji, w ramach
których, z Polaków czyni siê katów II Wojny
Œwiatowej, a naród niemiecki ofiar¹.
Monika Olejnik: Ja myœlê, ¿e w Polsce nie
ma przyzwolenia na to, ¿eby by³o Centrum Wypêdzonych,
¿aden z polityków nie powiedzia³ o tym publicznie,
przynajmniej ja nie s³ysza³em.
Lech Kaczyñski: Ja nie twierdze, ¿e jest
tego rodzaju przyzwolenie, ale to nie zmienia faktu, ¿e w
kó³ko np. niemiecka prasa siê t¹ spraw¹
zajmuje, czy wyborami prezydenckimi w Polsce, bo to nie jest sprawa
Niemców tylko Polaków.
Monika Olejnik: No wiêc dalej przeczytam Konrada
Schullera, który pisze tak: “Obraz dziadka w nazistowskim
stalowym he³mie bêdzie w ka¿dym razie
towarzyszy³ Tuskowi przez resztê kampanii wyborczej w
Polsce, kraju opanowanym przez historiê i zwracaj¹cym
uwagê na rodzinê. Bêdzie musia³ wiele
wyjaœniæ, by przebiæ tê póŸn¹
kartê".
Lech Kaczyñski: Jeszcze raz pani powtarzam, myœmy
wyci¹gnêli konsekwencje. Ja nie mia³em, ani mój
sztab, ani mój brat, z tym absolutnie nic wspólnego, nie
ponoszê za to ¿adnej osobistej odpowiedzialnoœci,
natomiast sprawa zosta³a rozrobiona na skalê wrêcz
miêdzynarodow¹ przez sam sztab, który siê
jednoczeœnie min¹³ z prawd¹. Po drugie, ja bym
te¿ chcia³, ¿eby troszeczkê
wróci³y sprawy, w których sztab Donalda Tuska, jego
najbli¿si wspó³pracownicy, których nie
spotka³a nawet najmniejsza kara, nawet nagana...
Monika Olejnik: Ja wiem, myœli pan o Hannie
Gronkiewicz-Waltz, ja myœlê, ¿e ona bardziej urazi³a
tych ludzi, którzy...
Lech Kaczyñski: Nie. Przede wszystkim
minê³a siê z prawd¹ w sposób zasadniczy.
Ja pokaza³em dane dotycz¹ce opieki nad hospicjami przez
miasto, mimo, ¿e siê zmieni³y zasadniczo przepisy i
trzeba pamiêtaæ, ¿e przepisy w tej chwili
uniemo¿liwiaj¹ nam finansowanie œwiadczeñ
leczniczych, a mimo wszystko, dajemy tyle samo pieniêdzy co w
czasach, kiedy to by³o mo¿liwe. Inaczej mówi¹c,
robimy wszystko, ¿eby pomóc.
Monika Olejnik: Donald Tusk twierdzi, ¿e kilka
tygodni temu, rozmawia³ z panem i mówi³ panu,
¿e Jacek Kurski przygotowuje atak na niego.
Lech Kaczyñski: Nie, proszê pani¹. Ja
nie pamiêtam tego rodzaju rozmowy z panem Donaldem Tuskiem, to
chcia³em jasno powiedzieæ, natomiast rzeczywiœcie by³y
ró¿ne pewnego rodzaju prowokacje ze strony sztaby,
zupe³nie absurdalne, których nawet nie bêdê
powtarza³, dotycz¹ce jakiœ tam naszych zamiarów, co do
których w ogóle nie by³o. Ja mogê, pod
wszystkimi rygorami dotycz¹cymi, które dotycz¹ osoby
praktykuj¹cej, przysi¹dz, ¿e ja w ogóle
tydzieñ temu, nie wiedzia³em nic o dziadkach pana Tuska.
Monika Olejnik: W ka¿dym razie pan
przeprosi³ Donalda Tuska, teraz dziennikarze pytaj¹ Donalda
Tuska, czy on przeprosi pana, bo jednak jego dziadek by³ w
Wehrmachcie. Przyzna pan, ¿e ju¿ kampania
siêgnê³a bruku?
Lech Kaczyñski: Tutaj wystêpuje jednak
pewien problem wiarygodnoœci. Ja nie oczekujê przeprosin od pana
Donalda Tuska, tylko nie pos³ugiwania siê tego rodzaju
metodami, którymi siê pos³uguje. Nie rozsiewanie –
tutaj nie mam dowodów – ale ro¿nego rodzaju szeptanej
propagandy, zgodnie z któr¹, PiS ma zamiar uderzyæ w
interesy ró¿nych grup spo³ecznych, lekarze maj¹
mniej zarabiaæ... To jest absolutna bzdura itd. Chcia³bym
merytorycznej kampanii, zosta³o ju¿ tylko kilka dni.
Monika Olejnik: No w³aœnie, dlatego przyzna pan,
¿e bzdur¹ jest i poni¿aj¹ce jest, ¿e
siê zajmuje przodkami, a nie wspó³czesnoœci¹? To
nie ma ¿adnego wp³ywu na to, jakim kto bêdzie
prezydentem, przyzna pan, prawda?
Lech Kaczyñski: Proszê pani¹, ja
powiedzia³em na ten temat ju¿ jak pierwszy raz
zosta³em zapytany o wywiad Jacka Kurskiego w “Sygna³ach
Dnia”, bardzo jasno, ¿e akurat nie jest to sprawa do poruszania.
I tyle.
Monika Olejnik: I rozumiem, ¿e Jacek Kurski nie
bêdzie ju¿ nigdy w szeregach PiS-u?
Lech Kaczyñski: Proszê pani¹, o tym
zadecyduje s¹d partyjny. Ja mogê powiedzieæ, ¿e
jest pewna ró¿nica, czy ktoœ powiedzia³
prawdê, czy siê zupe³nie z ni¹ min¹³,
ale ja na to nie mam ¿adnego wp³ywu. Orzeczenie by³o
bardzo szybkie i jednoznacznie. Raz jeszcze powtarzam, prosi³bym,
¿eby t¹ sprawê zamkn¹æ, dlatego, ¿e
w tej chwili Donald Tusk, ¿¹daj¹c ode mnie kolejnych
przeprosin, przekroczy³ wszelki granice przyzwoitoœci.
Monika Olejnik: Dobrze, ale czy Lech Kaczyñski
móg³by mi odpowiedzieæ na pytanie, czy Jacek Kurski
powinien byæ, czy nie? Ale niech pan powie, wg pana?
Lech Kaczyñski: Wg mnie to tutaj trzeba
zbadaæ jeszcze ró¿nego rodzaju okolicznoœci i ja
siê nie bêdê wypowiada³ za s¹d partyjny. Ja
by³em jednoznacznie, w tych ramach, w których mam na to
wp³yw, bo ja nawet mogê pani powiedzieæ, ¿e nie
znam sk³adu tego s¹du, który s¹dzi³ Jacka
Kurskiego, zwolennikiem tego orzeczenia, które zapad³o. I
tyle. Stawia siê ci¹gle problem cz³owieka, który
nie powiedzia³, ¿e dziadek by³ w Wehrmachcie, tylko
powiedzia³, ¿e s¹ tego rodzaju informacje. Ale nie
powinien tego dotykaæ, ca³kowicie siê z pani¹
zgadzam. Nie stawia siê sprawy, ¿e tutaj dosz³o do
pewnego miniêcia siê z prawd¹ przy odpowiedzi.
Monika Olejnik: Czyjego miniêcia siê z
prawd¹?
Lech Kaczyñski: Je¿eli sztab jasno
powiedzia³, ze nie by³, je¿eli sztab jasno
powiedzia³, ¿e nie by³, no to chyba to nie
odpowiada³o prawdzie.
Monika Olejnik: Dziêkujê, goœciem Radia ZET
by³ Lech Kaczyñski, kandydat do urzêdu prezydenta.
Przypominam, ¿e w pi¹tek o 12:00 jest pojedynek
Kaczyñski kontra Tusk, Tusk kontra Kaczyñski.
|